Koszyk

W Twoim koszyku nie ma żadnych produktów.

0 szt. 0,00 zł

PROMOCJA!!!

Przy zakupie przynajmniej dwóch książek wysyłka gratis (pobranie - dopłata 4,50 zł).

Przy zakupach powyżej 150 zł wysyłka gratis + można domówić dowolną książkę
w miękkiej oprawie za pół ceny. Szczegóły ->

Bez litości. Prawdziwa historia zespołu Slayer

okładka
Jarosław Szubrycht
nowe uzupełnione wydanie - 448 stron + 20 stronicowa kolorowa wkładka ze zdjęciami, sztywna oprawa, wydanie czwarte
46,00 zł

To historia, która rozpoczyna się w Chile, przenosi do słonecznej Kalifornii, po czym obejmuje cały świat.

To historia, w której ważne role grają seryjni mordercy i hitlerowscy zbrodniarze.

To historia, w której leje się krew. Prawdziwa i sztuczna.

To historia niezwykłego zespołu.

Historia Slayera.

Kiedy autor ''Bez litości'' przychodził na świat, nastoletni Tom Araya zapuszczał już włosy i uczył się od starszego brata gry na gitarze. Kiedy zaczynał słuchać metalu, Slayer świętował premierę Reign In Blood. Kiedy zaczął o metalu pisać - w kserowanym fanzinie - Slayer szykował się do sesji nagraniowej Seasons In The Abyss. Kiedy wpadł na pomysł napisania tej książki, do zespołu wrócił Dave Lombardo.

18 grudnia, nakładem poznańskiego wydawnictwa Kagra, ukaże się pierwsza na świecie biografia amerykańskiej legendy thrash metalu. Autorem ''Bez litości. Prawdziwej historii zespołu Slayer'' jest Jarek Szubrycht, dziennikarz publikujący m.in. w portalu Onet.pl, ''Przekroju'' i magazynie ''Mystic Art''.

420 stron tekstu, 20-stronicowa, kolorowa wkładka ze zdjęciami oraz twarda oprawa - w pierwszej monografii na swój temat Slayer został potraktowany ze starannością i szacunkiem godnymi jednego z najważniejszych, jeśli nie najważniejszego, zespołów metalowych na świecie. Autor książki prześledził prasowe archiwa z ostatniego ćwierćwiecza, dotarł do zapomnianych faktów i naocznych świadków tej fascynującej historii. Specjalnie na potrzeby ''Bez litości'' przeprowadził kilkadziesiąt wywiadów z ludźmi, którzy zawsze byli najbliżej Slayera - przyjaciółmi zespołu, członkami rodzin i ekipy technicznej, muzykami grup, które towarzyszyły im w trasach, wybitnymi postaciami metalowej branży. Wnikliwie przeanalizował cały dorobek formacji, wszystkie dźwięki, wszystkie teksty.

Ale ''Bez litości. Prawdziwa historia zespołu Slayer'' nie jest hagiografią idoli, pisaną z pozycji kolan przez oddanego fana. Autor nie zawahał się przed opisaniem licznych kontrowersji towarzyszących grupie przez ostatnie ćwierć wieku. Przywołuje oskarżenia o faszyzm, satanizm i podżeganie do
zbrodni, przedstawia argumenty oskarżycieli i linię obrony muzyków, ostateczne wnioski pozwalając wysnuć czytelnikowi.

Jarek Szubrycht pisze o muzyce - ze szczególnym wskazaniem na muzykę metalową - od kilkunastu lat. Publikuje zarówno w internecie (obecnie w portalu Interia.pl i Miasto Muzyki.pl), jak i prasie (kieruje kącikiem muzycznym w tygodniku ''Przekrój'', pisuje dla ''Machiny''). Wcześniej współpracował m.in. z ''Dziennikiem'', ''Muzą'', ''Filmem'' i Onet.pl. Fani metalu znają go m.in. ze stron magazynów ''Mystic Art'' i ''Thrash'em All'. Jest nie tylko oddanym fanem ciężkich brzmień, ale i praktykiem - z popularnym w drugiej połowie lat 90. zespołem Lux Occulta nagrał cztery albumy.

''Aż wierzyć się nie chce, że „Bez litości'' jest pierwszą biografią w hi­storii Slayera. Przecież ten thrashmetalowy ze­spól z Los An­geles ma już po­nad ćwierć wie-ku na karku, kil-kanaście świetnych płyt i rzeszę ortodok­syjnych fanów. Szubrycht snu­je ciekawą opo­wieść, zaczyna­jąc od pocho­dzenia muzy­ków, przechodząc przez ich mło­dzieńcze fascy­nacje, spotka-nie, pierwsze próby, kon­certy i nagrania. W tle po­jawiają się opisy miejsc, w których zespół rozpoczy­nał i ma się wrażenie, że autor jest mieszkańcem Los Angeles, a nie Krakowa. Mimo ogromnej ilości faktów Szubrycht umiejęt­nie nimi żongluje i nie mę­czy czytelnika nadmiarem. „Bez litości'' powsta­wało trzy lata. W tym cza­sie Szubrycht porozma­wiał z kilkudziesięcioma osobami, nie tylko z muzy­kami Slayera i osobami z ich najbliższego kręgu, ale rów­nież przedsta­wicielami firm fonograficz­nych, dzienni­karzami i mu­zykami, na któ­rych Slayer wy­warł wpływ. Stworzył obiek­tywny obraz jednego z naj­bardziej wpły­wowych zespołów ostatniego ćwierćwiecza. Wydawcy powinni przetłumaczyć książkę na angielski i niemiecki, i sprzedać na rynki zachodnie. Czekam na kolejną książkę Szubrychta, tym razem o kró­lach polskiego metalu, czyli olsztyńskim zespole Vader, za którą ponoć już się zabiera.''

''Uważam, że rozgłośnia, której ha­słem przewodnim jest miłość, tole­rancja i przebaczenie powinna zna­leźć na swojej antenie miejsce dla muzyki Slayera. A tu niestety, co włą­czę rozgłośnię pana Rydzyka, to nie ma w niej miejsca dla metalu... Mo­że po tej lekturze zdecydują się wreszcie puścić kilka utworów? A „Bez litości'' jest biografią sensa­cyjną. Otóż jest to pierwsza na świe­cie książka o praojcach thrash me­talu. I do tego autorem jest Polak! Slayer to ścisła czołówka grup całkowicie odsądzanych od czci i wiary. Ich muzyka to przywoływanie demo­nów, członkowie - kolejne wcielenia antychrystów. Jedna z okładek płyt nigdy nie została opublikowana, przedstawia fana grupy, który się po­wiesił... Po prostu extremum muzycz­nej extremy. Skoro jednak ludzie ku­pują ich płyty, tłumnie przychodzą na koncerty, znaczy i takie zjawisko jest potrzebne. A skoro potrzebne, to czemu nie dowiedzieć się o nim czegoś więcej. Ta książka to umożli­wia. Bóg kocha wszystkie swoje dzie­ci. Więc członków Slayera również.''

Komentarze

Szybka przesyłka, świetna książka, polecam :)